Magia rekwizytu
17 grudnia upłynął klasom humanistycznym pod znakiem teatru. Widowisko ,,Kordian" było ciekawą próbą zmierzenia się z ikonicznym dziełem Juliusza Słowackiego. Dramat romantyczny z reguły jest niezwykle trudny do wystawienia na scenie, tym bardziej spektakl Narodowego Teatru Edukacji im. Adama Mickiewicza zasługuje na uznanie.
Uczniowie zwrócili uwagę na przemyślane elementy scenografii, choćby tablicę informacyjną wyświetlającą nazwy zmieniających się w dramacie miejsc akcji, np: Karpaty, Polska, Londyn. Doskonały pomysł, zważywszy, że motyw podróży kształtuje światopogląd bohatera, w tym podróży w głąb siebie i jest interpretacyjnie istotny.
Ponadto nie pominięto tu roli przestrzeni, przesuwane rusztowanie wskazywało na jej znaczenie w aspektach: wertykalnym i horyzontalnym. Mistrz ceremonii, ponura postać czuwająca nad porządkiem na scenie, pełnił rolę fatum, Ten szatan, towarzyszący Kordianowi w każdej scenie, nawiązywał swoją nadmierną obecnością do ,,Fausta" Goethego. Rozszerzając tę postać, wskazano uczniom ciekawy kierunek interpretacyjny.
Na koniec o sile rekwizytu. Uczniowie zauważyli potężne nożyce, którymi operowano w poszczególnych scenach, np. przecięcia pereł na szyi Wioletty. Symbolizowały one odcinanie kolejnych etapów życia bohatera. Ból utraconych nadziei, obojętność losu, świata i ludzi, tragedię młodzieńczych marzeń w zderzeniu z koniecznością świata.
A przecież Kordian to człowiek serce, rozważając nawet owo znaczące imię w kontekście etymologii. Nic więc dziwnego, że puentą przedstawienia był kardiogram, a na nim równe bicie serca. Na szczęście ręka scenarzysty go nie przerwała.
Dziękujemy za możliwość zgłębienia tajników dzieła Juliusza Słowackiego i rozszerzenie pół interpretacyjnych ,,Kordiana".


